Skuteczna komunikacja międzykulturowa – dlaczego sam język nie wystarcza?

Do tej pory w dwóch wcześniejszych wpisach  przedstawiłam life coaching, gdzie klienci uczą się radzić sobie skutecznie np. ze zmianą, własnymi przekonaniami i innymi kwestiami, które wpływają na poczucie spełnienia i zadowolenia w życiu.
Dziś o coachingu międzykulturowym.

Najprostszy przykład: wyobraź sobie, że uczysz się angielskiego od kilku lat i firma przenosi cię do innego kraju lub sam decydujesz się na taką przeprowadzkę, jak obecnie wielu Polaków. Dobrze sobie radzisz używając języka, ale stosujesz go tak jakbyś mówił po polsku, komunikując się w sposób dość bezpośredni, do którego jesteś przyzwyczajony. Pewnego dnia prosisz panią z biura o nożyczki, których pilnie potrzebujesz: „Hi, Emma, I need some scissors, do you have any?” Emma podaje ci nożyczki i pozornie cel komunikacji został osiągnięty. Po kilku dniach od innej koleżanki dowiadujesz się, że jesteś niezbyt uprzejmy, a na dodatek needy, i zauważasz, że gdy wchodzisz do biura, pracownice cię ignorują.
W Anglii wymagany społecznie jest styl określany mianem cushioning (dosłownie podkładanie poduszki) czyli używanie ‘would’ i ‘could’, ewentualnie ‘can’, gdy o coś prosimy, co sprawia, że nasze prośby nie mogą być tak bezpośrednie, jak w komunikacji Polaków. „Hi, Emma, I’ve just noticed that there are no scissors in my desk, would you mind lending mi yours?” spowodowałoby zupełnie inny odbiór twojej osoby na poziomie współżycia społecznego.

Stosowania ‘would’ i ‘could’ uczymy się wprawdzie na lekcjach angielskiego, ale ich naturalne użycie wymaga świadomości własnego (rodzimego) stylu komunikacji oraz wiedzy o tym, jak przebiega porozumiewanie się w danym kontekście w kraju docelowym. W tym aspekcie język angielski jest bardzo zbliżony do komunikacji japońskiej (odrębny styl i słownictwo języka grzecznościowego). Zarówno Anglia, jak i Japonia są krajami wyspiarskimi, z ograniczoną przestrzenią i ścisłymi zasadami dotyczącymi przestrzeni osobistej. Na wybór m.in. stylu komunikacji wpływ mają nasze orientacje kulturowe.

Orientacja kulturowa to skłonność do takiego myślenia, odczuwania i działania, jakiego nauczyła nas nasza kultura. Na przykład w USA normalny jest styl bardzo bezpośredni – mówisz to, co myślisz i odwrotnie. Przekaz jest jasny, lecz może być odebrany jako obraźliwy lub agresywny. Azjaci natomiast rzadko mówią wprost, co mają na myśli, unikając urażenia uczuć innych osób i zachowując twarz (bardzo istotne w skutecznej komunikacji biznesowej z Chinami czy Japonią). Jest też wiele innych orientacji kulturowych, które wpływają na nasze zachowanie jak np. sposób postrzegania czasu, rodzaj myślenia czy to, jak funkcjonujemy na codzień w grupie.

Coaching międzykulturowy i szkolenia z kompetencji międzykulturowych dają nam więc konkretną wiedzę o tym, jak poprawić własne rezultaty oraz umiejętność skutecznej komunikacji zarówno prywatnie, jak i w biznesie.

Kultura jest jak cebula – widzimy tylko to, co jest na wierzchu, a przecież w środku jest wiele innych warstw mówiących nam o tradycjach, zwyczajach, normach kulturowych, wierzeniach czy wartościach typowych danej kultur, których najzwyczajniej w świecie jesteśmy nieświadomi i które często ignorujemy. Nie wiemy też, co w danej kulturze uznawane jest za powód do śmiechu, dlatego bezpieczniej jest powstrzymać się od dowcipów, które mogą być zrozumiałe jedynie dla Polaków.